Wspaniały poradnik dla rodziców

Bycie rodzicem to fantastyczna sprawa. Dziecko to ogromna radość i szczęście. To mała istota, która naprawdę zmienia wiele rzeczy i jest w stanie przestawić ludzkie priorytety o 180 stopni. To jednak masa obowiązków, którymi każdy rodzic powinien podołać. Czasem w związku z wychowywaniem dziecka napotyka się na wiele trudności. Nie można się jednak załamywać. Trzeba iść dalej śmiało do przodu, aby osiągnąć sukces – również, jeżeli chodzi o wychowywanie dziecka. Takim dobrym pomocnikiem w wychowywaniu dzieci może być książka pt.” Mamo, chcę kupę! Jak skutecznie nauczyć malucha robić siku i kupę tam, gdzie trzeba” autorstwa Jamie Glowacki.

Sposób na pieluchę

Każdy rodzic wie, że kiedyś będzie trzeba nauczyć swoje dziecko tego, żeby przestało korzystać z pieluchy. Tak, od pierwszych dni życia pielucha obecna jest przy dziecku. Nie ma co ukrywać, że jest ona wygodna i komfortowa zarówno dla dziecka, jak również dla rodzica. Przy czym nie można zapominać, że po pierwsze jest ona kosztowna, a po drugie dziecko idące do przedszkola nie może już mieć jej przy sobie. Dziecko musi się w końcu nauczyć korzystać z nocnika i “dorosłej” toalety. W jaki sposób? Tak, drodzy rodzice, to nie będzie łatwa walka. Trzeba jej jednak podołać, aby osiągnąć swój cel. W jaki sposób? Czy trzeba skorzystać z porad starszych osób, które mówią, że dziecko z nocnikiem trzeba jak najszybciej zaprzyjaźniać? Wielu dziadków uważa, że nocnik powinien stać na wierzchu już nawet w okolicach pierwszych urodzin, aby maluch miał szanse na oswojenie się z nim.

Sprytne podejście

Okazuje się jednak, że nie jest to dobry sposób. Jamie Glowacki, która ma doświadczenie w tego typu sprawach udowadnia w swojej książce “Mamo, chcę kupę! Jak skutecznie nauczyć malucha robić siku i kupę tam, gdzie trzeba“, że najlepszy moment na rozpoczęcie przygody z nocnikiem wypada pomiędzy 20 a 30 miesiącem życia. Przy czym nie jest to sztywna reguła, ponieważ niektóre dzieci mogą wcześniej zrozumieć o co chodzi z odpieluchowaniem, a inne nieco później. To jednak dobra granica na to, aby rozpocząć użytkowanie nocnika. Autorka w swojej książce przedstawia kilka, tak naprawdę bardzo prostych sposobów, dzięki którym dziecko zaprzyjaźni się z nocnikiem. Glowacki przedstawia kilka sposobów, które można dopasować do różnych typów dziecka. Pamiętajmy przy tym, że nigdy nie można się poddawać. Jedna, druga, trzecia nieudana próba, ale dziecko w końcu zrozumie, że nocnik to fajna sprawa i warto z niego naprawdę korzystać.

Ludzie zdjęcie utworzone przez drobotdean - pl.freepik.com

Siła w prawdziwej rodzinie

Rodzina jest naszą siłą. Rodzina jest wszystkim. Losy naszych rodzin są różne. Nigdy nie można niczego dokładnie zaplanować. Jeżeli jest tylko taka możliwość, to warto jednak postarać się o to, aby zadbać o swoje więzi rodzinne, dzięki czemu zawsze będziemy mieli się do kogo zwrócić. Samotność nie jest niczym wesołym. Zawsze jest mieć dobrze się do kogoś odezwać – nawet, jeżeli robimy to tylko raz na jakiś czas. O sile więzów rodzinnych opowiada wspaniała książka Danielle Steel pt.”Córeczki tatusia“.

Najlepsza autorka wspaniałych powieści

Jeżeli ktoś jeszcze nie zna Danielle Steel to oznaczać może tylko tyle, że jest bardzo młodą osobą i nie miał przyjemności jeszcze czytać jej wspaniałych dzieł literackich. Steel ma na koncie ponad 100 tytułów, które łącznie wyprzedały się w ilości ponad 300 milionów egzemplarzy. Jeżeli amerykańska pisarka wydaje książkę, to można być pewnym iż trafi ona na listę bestellerów – na pozycję nr 1. Z tego tez powodu nazwisko Steel trafiło nawet do Księgi Rekordów Guniessa. Jej książki to prawdziwy balsam dla duszy każdego czytelnika – niezależnie od tego, czy ma się do czynienia z kobietą, czy z mężczyzną. Z jakimi bohaterami będziemy mieli do czynienia w “Córeczki tatusia“? Oto JT, który obecnie musi zmagać się ze śmiercią ukochanej zony. Jest mu trudno. W szczególności, że został sam na świecie z trzema malutkimi córeczkami. JT ma cel. Uznaje, że wyjedzie z dziećmi do Kalifornii, aby tam postawić piękną farmę. Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ JT nie ma wielu pieniędzy.

Więzy rodzinne

Jeżeli jednak ma się siłę woli i chęci do działania, to wszystko można zdziałać. JT buduje największą farmę, która przynosi duży zysk. Trzy córi wychowują się w tym miejscu i wyrastają na piękne panny. Caroline ma już swoją rodzinę i spełnia się jako autorka powieści. Gemma to największa ulubienica tatusia, która wyjechała do Hollywood i robi właśnie oszałamiającą karierę telewizyjną, zjednując sobie rzesze fanów. Ostatnia Kate postanawia pozostać na farmie i poświęcić się pracy tam. Jednak nigdy nie usłyszy od swojego ojca słowa podzięki. JT umiera. Ta sytuacja powoduje u sióstr wielki smutek. Śmierć ukochanego ojca sprawia, że na jaw wychodzą pewne tajemnice o których jego córki nie miały absolutnie pojęcia. Czy w obliczu ujawnionych prawd kobiety nie zapomną o tym, że więzy najbliższych im osób są najważniejsze? W życiu może się wiele wydarzyć, jednak na rodzinie zawsze można polegać, chociażby nie wiadomo co się działo.

Ludzie zdjęcie utworzone przez drobotdean - pl.freepik.com

Rodzina to siła

Przychodzimy na świat w jakiejś rodzinie i jeżeli tylko los na to pozwoli – wychowujemy się z mamą oraz tatą. Czasem towarzyszy nam jeszcze rodzeństwo, dziadkowie, bliższa lub dalsza rodzina. Dorastamy i życie toczy się własnymi kolejami losu. Cokolwiek by się jednak nie działo pamiętajmy o tym, że gdzieś tam czeka na nas rodzina do której co jakiś czas powinniśmy się odezwać. Nie zaniedbujmy kontaktów rodzinnych, ponieważ nigdy nie wiemy, kiedy sami będziemy ich potrzebować. O sile więzów rodzinnych opowiada kolejna książka Danielle Steel pt. “Córeczki tatusia“.

Najlepsza autorka na świecie

Chyba jasno można powiedzieć, że Danielle Steel to autorka, która jest doskonale znana ze wspaniałych dzieł literackich. W jej dorobku znajduje się ponad 100 dzieł literackich. Każda z książek z wielkim impetem wkraczała na listę bestsellerów i to od razu na pierwsze miejsce – skąd tak szybko nie schodziła. Z tego też powodu Danielle Steel została wpisana do Księgi Rekordów Guinessa. Trzeba przyznać, że niewielu autorów jest w stanie dokonać tak wspaniałego czynu. Jej książki to nie jest byle co. To książki, dzięki którym zawsze można znaleźć nadzieje dla siebie. W jednej z tych książek zawsze można znaleźć cząstkę siebie. “Córeczki tatusia” rozpoczynają się w momencie, kiedy dowiadujemy się, że JT został wdowcem. Jego żona zmarła młoda, a on został sam z trzema córkami. JT nie ma jednak zamiaru się poddawać. Wyjeżdża do Kalifornii, gdzie planuje założyć największą farmę w tym regionie. I udaje mu się ten cel spełnić, chociaż przy braku pieniędzy nie było mu łatwo.

Rodzinne tajemnice

Jego córki wychowały się na pięknej farmie. Gemma to ulubienica ojca. Kobieta już jako dorosła osoba wyjeżdża do Hollywood i robi wspaniałą karierę telewizyjną. Caroline to obecnie żona fantastycznego faceta. Ma to szczęście, że może spełniać się jako autorka fantastycznych pomysłów. Z kolei Kate pozostaje na farmie, gdzie pracuje i przyczynia się do jej dalszego rozwoju. Przy czym nie przynosi jej to uznania ojca. Po wielu latach JT umiera. To bolesna stara dla trzech sióstr, które muszą zmierzyć się z zupełnie nową dla siebie rzeczywistością. Przy tej okazji dziewczyny również dowiadują się, że ich ukochany ojciec, który włożył tak mocny wkład w ich wychowanie, miał przed nimi sporo tajemnic. Dotyczą one takich spraw, które w chwili obecnej wywołują u sióstr nie małą burzę. Czy ta życiowa zawierucha nie sprawi, że ich więzy rodzinne osłabną? Przecież rodzina to wszystko co się ma.

Książka zdjęcie utworzone przez drobotdean - pl.freepik.com